|
NAPISALI O NAS
|
|
|
|
Recenzja Płyty
|
ANEKS Tygodnik Kulturalny z 21
lutego 2003 r. |
Polityka Nr 22 z 30 maja 1981 r.
"Trzeci Oddech Kaczuchy"
...Nie kwestionowanym zwycięzcą konkursu został reprezentujący
środowisko białostockie Andrzej Janeczko z zespołem "Trzeci
Oddech Kaczuchy". Estradowa bezpretensjonalność, ciete teksty
(m.in.znakomity "Wódz") atrakcyjne użycie muzyki (m.in.efektów
onomatopeicznych) - nagrodzono Grand Prix, przyznanym zresztą po
wieloletniej posusze..."
Miesięcznik Pracy Twórczej "Radar" nr9/81
"Trzeci Oddech Kaczuchy"
...W zdecydowanej większości śpiewamy piosenki na
wesoło, ponieważ uważamy, że otaczająca nas rzeczywistość jest na
tyle ponura, że przynajmniej piosenki powinny ją rozjaśniać. Jednak
czasami śpiewamy na serio, jak choćby ten utwór dedykowany pewnemu
olsztynianinowi...
Miesięcznik Społeczno -Kulturalny "Opole"
Nr8/1981
"Nocny Polaka rachunek Sumienia"
"...INTERPRETACJAMI w tym roku zwano debiuty-niedebiuty.
W nich przede wszystkim prawdziwi dedbiutanci - jeżeli nie jedynie
- prawdziwi debiutanci a od razu rewelacyjni: Andrzej Janeczko wraz
z "Trzecim Oddechem Kaczuchy", Maria Piwońską i Zbigniewem
Rojkiem. Piszą słowa, komponują i wykonują dopiero niespełna pół
roku, a już stoi za nimi znacząca Grand Prix Festiwalu Piosenki
w Krakowie, w tym roku przyznaną po raz pierwszy, nie wykluczone,
że właśnie ze względu na udział tego zespołu. W Opolu jedyna pierwsza
nagrodę przyznano im jak najbardziej zasłużenie, za "Kombajnistę"...
Pismo Studenckie ITD. 1981
"...Rosiewicz czy Laskowik już wcześniej ściągali
na koncerty tłumy dzięki znakomitej umiejętności bawienia widowni,
nawt jeśli dowcipy nie niosły jakiegoś ważnego przesłania. Inaczej
z twórcami wywodzącymi się z nurtu studenckiego, czy tak zwanymi
"naturszczykamia", którzy w formach mniej lub bardziej
wyrobionych artystycznie próbuja opisywać stan uczuć narodu lub
wprost upamietniać wydarzenia, które poruszyły nimi osobiście. Niektórzy
z nich, do niedawna, "niecenzuralni", występujący tylko
w prywatnych mieszkaniach lub ciasnych klubach studenckich teraz
nagle stanęli przed wielotysięczną widownią, stali się nowymi idolami
tłumów, jak Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski, Leszek Wójtowicz,
Andrzej Gorczarek, Jerzy Ulesyk czy Andrzej Janeczko z "Trzecim
Oddechem Kaczuchy". Idolami, dodam, dla których brak kontrpropozycji,
bowiem model idola estradowego w stylu amerykańskim został u nas
skompromitowany do tego stopnia, że mało kto uważając siebie za
osobę kulturalną publicznie przyzna, że podoba mu się "Abba"
czy Krawczyk..."
"Gazeta Olsztyńska" 1981
"...Różne oblicza miał tegoroczny festiwal opolski
i pod różnym kątem można na niego spoglądać. Długo zastanawiałem
się, od czego zacząć opisywanie pofestiwalowych wrażeń, w końcu
zwyciężył lokalny patriotyzm. Bo i była to sprawa bez precedensu.
Andrzej Janeczko i "Trzeci Oddech Kaczuchy" robi błyskawiczną
karierę. Najpierw sukces podczas studenckiego festiwalu, potem wielokrotne
popisy telewizyjne. Wreszcie ukoronowanie - pierwsze miejsce w konkursie
interpretacji w Opolu. Podobno w trakcie jednego z wydań "Lata
z Radiem" zadzwoniły panie i stwierdziły, że jeśli nie będzie
na antenie piosenki Kaczuch, to one przestaną pracować..."
"Kulisy" Nr 28 1981
"TYLKO JURY DOBRE" - Roman Waschko
"...Amatorzy i filozofia"
Tegoroczny Festiwal znów dał pole do zachwytu i popierania
tzw. "poezji śpiewanej", która uprawiać mogą przeciez
tylko wykonawcy i twórcy najwyższej klasy. Tymczasem młodzi ludzie
wiedząc, że tego rodzju piosenki w poprzednich latach preferowane
były przez jury, zaczęli sami pisać pseudofilozoficzne teksty i
wykonywać je z fatalna dykcją...
...Dziś potrzeba nam w piosence dobrych rzemieślników, bo twórca
piosenek to artysta i rzemieślnik: jak na razie zbyt wielu mamy
"artystów"...
...Nie znaczy to, że w koncercie laureatów nie było żadnej godnej
uwagi piosenki. "Elementarz" w wykonaniu Wałów Jagiellońskich",
"Psalm stojących w kolejce"(wyk.K.Prońko), "Pieśń
Kombajnisty"(Trzeci Oddech Kaczuchy), "W moim magicznym
domku" - to mocne pozycje tego koncertu. Nie wspominam tu o
już wylansowanych przebojach, a przede wszystkim o piosence "Małe
tęsknoty")Trzciński, Mogielnicki) najlepszym utworze ostatnich
lat...
"Gazeta Olsztyńska"
"Bania z poezją" - Henryk Panas
Sześć tomików już liczy ta dziwna seria zatytułowana "Premiery
literackie". Każdy tomik zawiera 12 - 14 otworów...
"Kolegom poetom" - Andrzej Janeczko
'...Ma dość liczne publikacje w różnych czasopismach, twórca zespołu
"Trzeci Oddech Kaczuchy". Poezje zawarte w tym zbiorku
są właściwie piosenkami, w każdym razie w tym celu zostały napisane.
Jest to poezja typowo publicystyczna, zaangażowana w los człowieczy,
dojrzała, trochę ironiczna. Któż dziś nie zna piosenek autorstwa
Janeczki, a śpiewanych przez jego zespół. To już styl.
"Goniec Górnośląski" Nr 10/1313
"Kaczucha w Michałkowicach".
..."Trzeci Oddech Kaczuchy" gościł
niedawno w Michałkowicach. Mieszkańcy Śląska mieli więc okazję posłuchać
"na żywo" młodego, ale już znanego w całej Polsce zespołu
.Mimo na razie dość skromnego repertuaru piosenki są zróżnicowane.
Szczególnie podobała się piosenka bazująca na folklorze irlandzkim
i blues o pecie. Ciepło zostały przyjęte znane z radia i telewizji
"Kombajnista" i "Pytania syna poety".Trochę
mniej udane były skecze zaprezentowane prze towarzyszących mu wykonawców.
Niezbyt korzystne było również miejsce, w którym odbywał się koncert,
czyli hala zborna w Michałkowicach. Olbrzymie pomieszczenie, gdzie
jak powiedział lider, można grać w piłkę, nie sprzyjało kameralnej
atmosferze jaka towarzyszyć powinna występom. Ale publiczność i
tak bawiła się znakomicie...
...Po zakończeniu programu poprosilismy "Trzeci Oddech Kaczuchy"
jak doszło do powstania ich zespołu."
|