Nie
umieraj nam inteligencjo
Nie
umieraj nam inteligencjo
Ty przedwojenna i z awansu społecznego
Ty podzielona Mazowieckim i Wałęsą
Miotana burzą braków do pierwszego
Ty wtłoczona i wgnieciona między
klasy
Tę robotniczą tę rolnicząciągle
zbędna
Pomijana przez kolejnych ekip asy
Żeby przeżyć ty bądż inteligentna.
Weż z Wyspiańskiego
wstręt do Chochołów
A od Rejmonta przaśny spryt chłopski
Od Żeromskiego blask szklanych domów
A od Tuwima bukiet kwiatów polskich
Od Gałczyńskiego
naucz się pozbyć
Dwóch lewych rąk do bożka mamony
Od Żeleńskiego naucz się robić
Wszelkich oszustów w zielony balonik
A gdy jesze weżmiesz
coś dla siebie
Z Baczńskiego Stachury i Hłaski
Dotaniesz od Miłosza i Lema
I od nas stojące oklaski
A gdy ci przyjdzie
upaść na kolana
I ręke po prośbie wyciągniesz niechętnie
Uczyń to z godnością tytana
- inie umieraj - lecz proś o wsparcie
inteligentnie
NIE UMIERAJ
NAM INTELIGENCJO
Powrót